Nowy rok i co dalej...
W Sylwestra, jak zwykle, ludzie szaleją. Makijaże, balejaże, szampany i... petardy. Większość czworonogów nie lubi strzelania, ale ja jestem wybitnym czworonogiem. Mnie się bardzo podobają widowiskowe sztuczne ognie i lubię je oglądać przez okno z mojego pokoju. W tym roku też chciałem zobaczyć widowisko. Niestety nie dotrwałem. Zmożył mnie sen i zwyczajnie przespałem najlepsze. Pańcia, co prawda, budziła mnie, szarpiąc za ucho i coś tam nawet mówiła, że to już i „Wstawaj leniwy spaśluchu”, ale nic z tego. Sen zwyciężył. Ej, Pańcia, a gdzie się podział mój szampan z miski? Znowu wypiłaś? Żeby tak pozbawiać alkoholu małego pieska. No wiesz, to się już nazywa alkoholizm. I nie wypijaj perfum! Będziemy musieli poważnie porozmawiać wkrótce!
| « poprzednia | następna » |
|---|